Nie wiem dokładnie jak to wygląda pod względem temperatur. Może w takim razie rozgrywki ligowe powinny mieć przerwę w styczniu? Albo przeorganizować system rozgrywek, by przerwa między sezonami wypadała zimą? W Anglii czy w Polsce piłkarze mają latem wakacje i przygotowania do sezonu, a zimą grają. Dla mnie to bez sensu. Coś należy z tym zrobić, ale co - tego nie wiem.
Pamiętam, że kiedyś Kamerun się odgrażał, przez co Matip mimo rezygnacji gry w kadrze i tak musiał pauzować w Liverpoolu niemal do końca turnieju.
Natomiast teraz tak do głowy naszła mnie myśl, że przez Puchar Narodów Afryki nie zdobyliśmy Ligi Mistrzów i Premier League. Bardzo, bardzo, bardzo mało brakowało. A czemu akurat przez PNA? Ponieważ Salah grał tam cztery razy z rzędu po 120 minut i powrócił wyczerpany, zupełnie inny człowiek. Przed turniejem grał kapitalnie i wyczyniał cuda. Jednak taka końska dawka spotkań odcisnęła swoje piętno i po powrocie już nie był sobą. Gdyby był, sezon potoczyłby się inaczej.



