Ponieważ jutro najprawdopodobniej odbędzie się mój ostatni mecz grupowy z DDK to jeszcze pozwolę sobie dla podgrzania emocji zrobić małą analizę sytuacji w grupie.
Otóż jeżeli bym jutro wygrał z DDK to wówczas ... będę już na pewno sensacyjnym zwycięzcą tej grupy z bezpośrednim awansem do Final Four. Dlaczego? Bo będę miał wówczas 3 punkty więcej od DDK który co prawda będzie mieć mecz zaległy ale nawet wygrywając go przecież odrobi tylko 2 punkty. No a nad Cementem miał bym 2 punkty przewagi które nawet gdyby Cement odrobił to przy równej liczbie punktów pierwsze kryterium to mecze bezpośrednie gdzie było moje zwycięstwo i remis. Tak więc jakbym jutro sensacyjnie wygrał z DDK to będzie to też oznaczało mój sensacyjny bezpośredni awans do Final Four.
Natomiast jeżeli jutro przegram z DDK to coś odwrotnego. To znaczy już będzie przesądzone że na pewno nie zajmę pierwszego miejsca w tej grupie a ostatni mecz między DDK i Cementem jedynie zdecyduje czy skończę na drugim czy jednak na trzecim miejscu w grupie.
Tylko remis jutro pozostawia mnie w tak zwanej próżni, choć też prawdę powiedziawszy oznacza raczej małe szanse na wygranie grupy bo wówczas tylko remis w starciu DDK z Cementem pozostawia sprawę otwartą.
No chyba że starcie między DDK a Cementem odbędzie się jednak przed moim starciem z DDK (bo w sumie nie wiem jak oni się umówili) no to wtedy można na moją analizę patrzeć podobnie acz już z pewną wiedzą.
Tak czy inaczej naprawdę fajne emocje są w tej grupie



