No ok, każdy zespół chce sie rozwijać,ale w wypadku Korna trudno mówić o jakiejś ewolucji muzycznej. To raczej zatrzymanie się w miejscu i brak pomysłu na swoją muzyke. Korn kiedyś zabłysnął orginalnością,ekspresją,dnamiką, teraz już nie ma niczego z tych cech. Oni już osiągneli apogeum swojej muzycznej twórczości, natchneli inne młodsze kapele,swoje zrobili. Teraz,albo odejdą,albo bedą odcinać kupony od dawnej swietności. Nikogo nie zdziwi jak wybiorą drugą opcje, w sumie już wybrali...kostek pisze:Hmm a to dlaczego? Nowa płyta to podróż po nieco innych stylach, podróż na pewno ciekawa - czy udana, to już kwestia indywidualnego gustu. Trudno, zeby przez cały czas tworzyli taką samą muzykę - wtedy nie byłoby sensu wydawania nowych płyt...![]()
Pozdrawiamy Chrisa,świetny wokalista.Tomachos pisze:jak mówił Chris Cornell : nastepna cywilizacja usłyszy po nas muzyke Mozarta i Beatlesów...
Ehh, napisałeś o nich jakby to był jakiś zespoł śpiewający do kotleta, a prawda jest taka, że od ich czasów nie było zespołu, który tak by wpłynął na muzyke.Tomachos pisze:Co do Sex Pistolsów, to wymyslili punk rocka, pośpiewali cos o królowej i .... i sie przecpali...
W kwestiach wyjaśnienia, nie zaćpali się, jeden się zaćpał. A to,że Sex Pistols się rozpadli nie oznacza,ze muzycy całkowicie zrezygnowali z tworzenia. John Lydon np. do 1993 roku kierował formacją Public Image Limited, wydał także solowy album.



