Dokladnie, wlasnie o tym pisałem wczesniej. Ale za tym była pewna idea. Rzecz w tym, że kiepsko gram na małym czasie - mówię nie tylko o moim poziomie, ale o szybkości klikania również, a tu już mi czas gdzieś do blisko 60 sekund spadł. Widziałem, że mogę zbic hetmana i gońca, tracąc wieżę. Ale przeliczyłem sobie szybko, że jak najpierw dam szacha wieżą to zdobędę piona + po w nastepnych ruchach hetmana i wieżę, a, że to ruchy dość forsowne to jeszcze nabiję sobie trochę czasu, wychodząc do końcówki mając hetmana, skoczka i piona vs wieża przeciwnika.
Tak się zafiksowałem na tym planie, że nawet nie przyszła mi do głowy tak oczywista alternatywa, jak danie mata ;]
No to szykuje moją główną broń na to spotkanie - trzykrotne powtarzanie pozycji + propozycje remisu po każdym ruchuWiadomo, jeżeli venomik niespodziewanie zapunktuje w jakikolwiek sposób w starciu z faworytem to wyprzedzi Gumiego na punkty i zajmie drugie miejsce.



