Ogólnie fantastykę omijam szerokim łukiem. Nie dlatego, że nie lubię,ale sporo czytałem tego gatunku literatury 15-20 lat temu i mi się przejadła.
Ostatnio trafiłem na dosyć interesującą dyskusję (oczywiście na YT)pomiędzy panem Bartosiakiem a panem Dukajem.
Jestem świeżo po "Oddziale chorych na raka" (kapitalna)Solzenicyna i szukałem czegoś w bibliotece " z innej beczki".
Na razie więcej nie napiszę,ale domyślam się, że jesteś w grupie zwolenników twórczości tego pisarza. Na razie nie dziwię się.



