Chelsea FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
-=MiC=-
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 229
Rejestracja: 25 wrz 2005, 12:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Las Vegas

Post autor: -=MiC=- » 11 lut 2006, 20:43

Gomez pisze:uuu...nieciekawie...4:0 w dupsko ze slabiutkim M'Borough

3:0 bylo Gomezie :P

A co do meczu to tak jak powiedzial Gomez poprostu Padaka :angry2: . O ile z Liverpoolem zagrali jeden z najlepszych meczow sezonie to z Boro jeden z najgorszych, a na dodatek nie pregrali tak od 2003 roku. Terry, ktory nigdy sie nie myli dzisiaj zawalil kazda bramke. Nie umial przypilnowac zawodnikow z Boro tak samo jak Carvalho. Pierwszy gol to takze troche wina Cecha, ktoremu pilka przeleciala pod reka, ale nastepna gole to juz tylko wina obronny. Chociaz przy golu na 3:0 Chelsea grala 2 obroncami to nie usprawiedliwia ich to zlej postawy podczas dwoch wczesniejszych. Cala pomoc zagrala slabo, atak takze. Praktycznie na w pierwszej polowie Chelsea na boisku nie istniala. Po przerwie gdy Mourinho wpuscil SWP i C.Cole to zaczelo sie cos dziac. The Blues probowali wyrownac z calych sil, ale obrona Boro byla dzisiaj nie do przejscia, a ich bramkarz byl w swietnej formie :brawo: . Juz dawno nie wiedzialem tak zlego meczu w wykonaniu Chelsea. Jedynie co mnie cieszy to to ze Maniche zostal wypozyczony na Stamford Bridge i z koncem sezonu odejdzie. Ten koles poprostu nie umie grac :evil:. Praktycznie nic nie robil na boisku, chyba tylko raz udalo mu sie strzelic ale bramkarz wylapal z latwoscia :angry: . Mam nadzieje ze ta porazka jest wynikiem zlekcewazenia rywala :think: , a jesli nie to jakos nie widzi mi sie mecz 22 lutego z Barcelona :rotfl4:

Wróć do „Anglia”