Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post autor: krzychu212 » 12 lut 2006, 12:30

Ja niestety oglądałem tylko druga część spotkania i co moge powiedzieć. Cicinho jest stworzony chyba tylko i wyłącznie na prawą obronę, bo jakoś nie podobała mi się jego gra w pomocy. Robinho raz się nawet nie przewrócił jak z bara dostał od gracza Athletic. I jeszcze że Sergio Ramos powinien się nauczyć chować te ręce w wyskoku bo wszystkich po twarzy bije, brutal :P . Dobry mecz w wykonaniu Realu jeśli chodzi o porównanie tego z jeszcze wczesniejszym :twisted: , ale najgorszy jest brak stabilizacji. Bilbao strasznie mnie wkurzało, będąc pod bramką przeciwnika nie oddawali strzałów tylko sobie przekładali piłkę na drugą nogę i ją tracili. Taki Iraola w zeszłym sezonie taka bramę strzelił Realowi, że poezje można pisać o tym, a tutaj nic. Becks by sie dobrze wkomponował w drużynę z kraju Basków, bo grali praktycznie większość wrzutek na wysokich Aduritza (chyba tak sie pisze) i Llorente, ale nic nie wychodziło. To dzisiaj Real albo przegoni Valencię albo zmniejszy dystans do Barcy, albo to i to. Życzę im przegonienia Valencii :D

Wróć do „Hiszpania”