Jebana pogoda. W piątek wyjazd na ŁKS to postanowiliśmy wyskoczyć do Myślenic dać piłkarzom wsparcie. 50km w jedną stronę, żeby postać 45min w deszczu i błocie. Na powrocie wypadek na zakopiance i jazda jakimiś zadupiami, a człowiek caly przemoczony.
Fanatyzm to czasami zjebana rzecz. A za 3h playarena, a że week3nd majowy to mamy całe 6 osób, więc 60min na orliku bez nikogo na zmianę.



