Tak, ta książka to jest to, co lubię. Znakomity język, nie ma się w zasadzie czemu dziwić, w końcu autor tej ksiązki dostał Nobla. No więc książka opowiada dzieje Davida Lurie, który jest profesorem literatury na uniwersytecie w Kapsztadzie. Kobieciarz - to chyba najlepsze określenie jego osobowości. Regularnie korzysta z usług prostytutki, ma swoją ulubioną, którą odwiedza regularnie co tydzień. Pewnego dnia znika... Od tamtej pory żądze Luriego nie są zapakajane... do czasu. To miał być kolejny krótki romans z piękną studentką, jednal od tego zaczął się jego koszmar. Został wyrzucony z uczelni, udał się na odpoczynek do swojej córki, która mieszkała na prowinji. Tutaj zaczęło się piekło, miał wypocząć a jego życie diametralnie się zmieniło. Napadnięto na nich a jego córka została zgwałcona. Lurie - który do tej pory był napastnikiem, stał się ofiarą... Więcej nie zdradzam... Serdecznie polecam.
Muszę przyznac, że książka mnie wciągnęła, choć nie jest taka prosta, na jaką mogłaby się wydawać.
A no i ocena: 9/10
Temat umiera śmiercią naturalną


