Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 12 lut 2006, 23:09

Mecz troche mnie rozczarowal.Szczegolnie pierwsza polowa mozna o niej zapomniec.Druga uratowala cale spotkanie.
Sedziowanie dobre chociaz braklo konsekwencji.Jesli w pierwszej polowie daje sie Chielliniemu za wejscie nakladka zolta kartke (taka troche naciagana) to powinno sie dac i w drugiej za wejscie w nogi Figo (chociaz najpierw wybil pilke).I ten wjazd Samuela w nogi Zlatana.Wiecej grzechow nie pamietam.

Uwazam ze sprawiedliwszy bylby remis ale wyszlo jak wyszlo i na pewno wygrana Starej Damy nie jest niezasluzona.Zlatan troszke snul sie bo boisku ale swoje zrobil.Trezequet-a to w ogole chyba nie bylo zupelnie niewidoczny.To nie byl mecz napastnikow (a juz z pewnoscia nie tych ktorzy wyszli od poczatku) bo Adriano ani Martins po stronie Interu tez nic wielkiego nie pokazali.
Za to gra w obronie szczegolnie u gosci stala na wysokim poziomie (ten wslig Thurama gdy zablokowal Adriano swietny).Nie mozna sie tez przyczepic do Cannavaro chociaz ten blad gdy skiksowal mogl sie teraz odbijac czkawka.Bardzo dobre zawody Balzarettiego (zaimponowal mi).

Chyba w tym sezonie zostal obalony mit Interu w starciach ze Stara Dama bo oba mecze przegrali w tym jeden bardzo wyraznie.

Szkoda mi troche Interu a szczegolnie ich kibicow.Ale co zrobic?.Z drugiej strony dwa potkniecia turynczykow i znowu nadzieja odzywa z moca.I to w obydwu obozach druzyn z Mediolanu.

Gratulacje dla kibicow i zespolu Starej Damy.
Ale nie cieszcie sie za bardzo by my sie wami zajmiemy tak jak zrobilismy to na San Siro :]

Forza Milan.

Wróć do „Włochy”