FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 13 lut 2006, 1:19

Smithu pisze:Brawo znakomity mecz, widac wysoka forma calej druzyny stanowiacej nierozelwalny kolektyw, bardzo szeroka i niesamowicie zgrana lawke rezerwowych, popisali sie tez zawodnicy ktorzy zastepuje podstawowych graczy zespolu, genialne spoktanie rozegral bramkarz, szkoda tylko ze sedzia byl slepy, a E2 nie ustrzelil nic w 10 stuprocentowych okazjach.


Slowem: Żenada
Pozdro Smithu. Obejrzyj mecz i napisz coś!
Chodziło mi o to, że zagraliśmy dużo lepiej niż Real w ostatnich spotkaniach, ale to nie jest powód do dumy nawey w sumie więc cicho :roll:
Łukasz[ACM] pisze:A Smithu ma racje bo Barca zagrała słabo i oglądałem skrót w którym Eto sporo marnował...
Co to za skrót był :shock: Eto'o nie miał okazji nawet więc nic nie marnował, ale co tam. Warto napisać jakąś bajkę zawsze.
Łukasz[ACM] pisze:Widać wyraźnie że Barca bez Roniego z wielkimi drużynami wygrywać nie potrafi, jeszcze brak Eto i nie istnieją...
Nie istnieją. Nie istnieją. Nie istnieję. Dzisiaj nie byli gorsi, ale co tam. Nie istnieją. Nie istnieją. Bo tak piszą Ci którzy nie widzieli meczu. Nie istnieją. Nie istnieją.
Szerszen pisze:i musze powiedziec, ze z Valencja grali o niebo lepiej, choc od przez prawie 60min grali bez podstawowej linii pomocy.
W czym okazywała się ta lepsza gra Valenci? W tym, że mieli kilka okazji? Barcelona też. W I połowie była szansa Gio, głowka Marquez (Canizares wybił z linii bramkowej) strzał van Bommela i główka Ezquerro + to o czym zapomniałem bo jeszcze pijany i sfrustrowany jestem. W II połowie była setka Henki i Ezquerro przede wszystkim a także dwa rzuty wolne z dobrej odległości. Mniej pewnych akcji nie liczę bo i po co. Valencia zagrała dobrze. Tak jak i Barca. Valdes ustalił wynik.

Napisze coś więcej jutro. Albo wcale.

Dzięks Valdes (cobym nie zapomniał).

Wróć do „Hiszpania”