Samego zbierania dla zbierania też za bardzo nie kumam (chyba, że jako inwestycję na przyszłość), ale jeżeli samemu zdobędzie się czyjś autograf/podpis będąc na meczu to dla mnie trochę jak magnes z danego miejsca, czyli pamiątka, że się tam było i przypominająca za każdym razem jak się na nią patrzy.



