Derby D'Italia - Bój o Italie !

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Post autor: bagg » 13 lut 2006, 14:33

Diamen23 pisze:Gallas to boczny obrońca

Patrzę na to trochę inaczej. On zagrał parę meczów na środku, ale za to takich, że to :shock: A jego ogromnym plusem jest to, że może grać wszędzie...z tym, że sam powiedział, że najlepiej czuje się na środku :)



Diamen23 pisze:ale obecnie jest mnóstwo graczy lepszych od niego.
Wg. mnie jest jednym ze słabszych ogniw Juventusu.

Skończ waść, wstydu oszczędź, bo bluźnisz. Widziałeś wczorajszy mecz? Widziałeś co on zrobił? Widziałeś jak zabrał piłkę Adriano? Jestem zdania, że Thuram wcale nie odbiega od waszych środkowych obrońców, wręcz przeciwnie.

*_Zaza_* pisze:ale też już nie gra jak kiedyś....

Tylko, że kiedyś grał na skrzydle. Zupełnie inaczej to wyglądało. Nesta też nie gra tak jak kiedyś. Czy to oznacza, że jest słaby?

Co do strzału Del Piero to zrobił to niesamowicie. I takie gdybanie, że źle mur ustawiony nic nie daje. Ta sytuacja tylko dowodzi, że Del Piero na boisku myśli :) Wiedział w jaki sposób i gdzie najlepiej uderzyć. Tu również brawa dla niego.

Chciałbym też podziękować tym kibicom Interu, którzy przed meczem mówili jak to Juve rozniosą, bo ono wygrywa tylko dzięki sędziom. Dzięki nim to zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej. Chciałbym pogratulować Morattiemu, Serkowi, Diamenowi i Zico, że potrafią przyjąć porażkę :) Specjalne podziękowania kieruję do Manciniego, który zamiast ustalić jakąś taktykę zajmował się idiotyczyną grą słowną. Poza tym sprawił, że uśmiechnąłem się bardzo szeroko gdy przeczytałem news'a o tym, że niby Nedved symulował :rotfl2: Ten człowiek to jedna, wielka komedia. Facchetti podobnie zresztą. To tak w ramach napinki.

Nie zamierzam pisać jaki to Inter jest słaby, bo przegrał. Bo tak nie jest. Zagrali jak równy z równym, jednak to szczęście sprzyja Juventusovi. Pokazuję to choćby sytuacja z Recobą. Możliwe, że remis byłby sprawiedliwszy patrząc na przebieg meczu jednak to Juve wygrało i mi się wypada tylko z tego cieszyć. Żałuję, że zszedł Veron, widowisko tylko na tym straciło, a wprowadzenie Kily'ego to w ogóle żenada. Chiellini mnie zaskoczył. Zauważcie, że mimo jego brutalnych wejść to za każdym razem trafiał w piłkę. Balzaretti...jego gry obawiałem się najbardziej. Czas pokazał jaki to był błąd. Zaimponował mi. Zaimponował mi bardzo wręcz. Thuram i Cannavaro, wiadomo...klasa sama w sobie, a ten wślizg to już w ogóle magia. Pomoc po prostu trzyma poziom. Chciałbym tutaj szczególnie wyróżnić Camora, który zagrał na najwyższym poziomie. Ibrahimović przyjął śmieszną taktykę grania tragicznie przez cały mecz, aby wykorzystać 'olanie' go przez obroną drużyny przeciwnej i strzelić gola :P o Trezeguet ciężko mi cokolwiek powiedzieć, bo nie za bardzo pamiętam jak zagrał. Tak jakby niewidoczny. Del Piero ogromny plus...chociażby za tego wolnego. Gdy tylko podszedł do piłki wiedziałem, że będzie bramka, ale nie że aż taka piękna :shock: W Interze to przede wszystkim Figo chyba, dał radę. Adriano i Martins to bez komentarza....Oba-Oba...co to w ogóle było? To ma być snajper :shock: ? Obrona zagrała ładnie. Ale Zanetti ... prawdziwy kapitan. Miał taki rajd świetny. Niesamowity gracz.

Wróć do „Włochy”