Któryś z byłych piłkarzy zapytany, jaki czynnik zadecyduje o wyborze przez Kane'a, powiedział krótko: Mrs. Kane.
Harry jest introwertykiem, domatorem i nie lubi zmian. Trudno i powoli się do nich przystosowuje. Więc to jego "przywiązanie do barw" w dużej mierze z tej niechęci do zmian wynika. Jego wspinaczka na szczyt w Spurs i reprezentacji też była powolna. Nie był golden boyem jak Rooney. Jako młodzian tułał się po wypożyczeniach i w ligowym składzie Spurs zaczął się pojawiać dopiero jako 20-latek. Ale i tak nikt od razu nie mówił: to jest przyszłość klubu i przyszła Duma Albionu. Te jego cechy Daniel Levy wykorzystywał, za każdym razem skutecznie przekonując go do pozostania. Mimo to, wydaje mi się, że teraz miarka się przebrała. Kane jest dojrzałym, świadomym swej wartości mężczyzną i czuje, że to ostatni dzwonek, by postawić na półce coś więcej niż statuetki króla strzelców.



