Z bardziej współczesnych zawodników Paragwaju nie wymieniliście jeszcze Nelsona Valdeza (grał w Bundeslidze i La Lidze, wszędzie zdobywał bramki) oraz Justo Villara (w Europie aż tyle nie grał, był za to pewnym nr 1 w reprezentacji). Obydwaj mieli swój udział w tym, że Paragwaj tak dobrze zaprezentował się na MŚ 2010 i CA 2011.
Na historyczny awans Wenezueli jeszcze poczekamy, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Paragwaj w końcu wróci na MŚ. Ta kadra ma dużo mniejszy potencjał niż 12-15 lat temu, jednak lepszej okazji nie będzie. Prędzej Ameryki połączą się w jedną strefę niż CONMEBOL dostanie 8 miejsc, zwłaszcza że poziom piłki na świecie wyrównuje się i nie wiem, czy zespoły 5-8 z tej części świata nadal są aż tak mocne (na tle Azji, CONCACAF). Peru najpierw z problemami przeszło Nową Zelandię, potem przez 120 minut nie strzeliło bramki najsłabszej od 40 lat Australii i w konsekwencji, nie awansowało.



