Jeżeli dzisiaj na Anfield Road zatrzyma francuskiego gwiazdora "Kanonierów", to da trenerowi do myślenia. Benitez już nie będzie mógł się tłumaczyć, że nie wie, że ma wątpliwości. To Jerzy Dudek będzie znów numerem 1! – czytamy w „SuperExpressie”.
- Arsenal przeżywa kryzys, a my już wychodzimy z dołka - mówi Dudek. - Sobotnia wygrana z Wigan to potwierdza.
- Drużyna jest zmęczona fizycznie i psychicznie po rozegraniu w tym sezonie ponad 40 meczów - zauważa Dudek. - Trener już wspominał o rotacji w składzie. Ja jestem świeży i wypoczęty. Mogę i chcę grać. Wróciłem do bramki Liverpoolu w trudnym momencie. I chyba trochę pomogłem. Właśnie w takich chwilach poznaje się charakter zawodników. Ja muszę znów grać regularnie. Nawet w drużynie rezerw, jeśli nie w pierwszym zespole. Żebym nabrał pewności siebie – dodał nasz bramkarz.
Niewiem jak wy, ale ja tam Jurka potrzymam za słowo



