Pierwsza – Adriano – Mam już go powoli dość i jeszcze ta informacja, że w czwartek przed derbami balował sobie na dyskotece. OD kilku meczy gra tak, że jak by go nie było to by się wiele nie zmieniło. Nie wiem czy zauważyliście ale ostatnio tak się spasł, że niedługo Ronaldo dogoni. Na boisku porusz się jak jakiś taran – jeśli nie może kogoś minąć to go taranuje (patrz Emmerson). Może przesadzam ale jeżeli tak będzie grał do końca sezonu to może iść sobie do Londynu lub innego Realu i wcale po nim płakał nie będę.
Druga – Martins – On chyba się w rozwoju zatrzymał. Co to za napastnik, który nie potrafi strzelać bramek. Rzadko dochodzi to pozycji strzeleckiej a jak już mu się to uda to zazwyczaj pieprzy. Wydaje mi się że on minął się trochę z powołaniem i tak naprawdę powinien zająć się 100-mettrówką. Tak jak pisałem chyba zatrzymał się w rozwoju – od kiedy gra w Interze chyba niczego się nie nauczył.
Kily – symbol słabości Interu i ułomności Manciniego. Jak taki nawet nie przeciętny ale po prosty słaby piłkarz może w ogóle być w kadrze Interu ? A o tym, że on gra prawie w każdym meczu nie trzeba już wspominać. Wprowadzenie go za Verona to było iście pokerowe zagranie. Solari który jest od niego 10 razy lepszy po jednym dobrym meczu nie dostał już szansy. Co ? Mancini nie chciał żeby jeszcze coś pokazał po już go na początku skreślił ?
Cesar – podobnie jak Kily. Mancini na początku postawił na niego a Toldo skreślił – po kilku słabych meczach zamiast dać szansę zmiennikowi ten nadal z uporem maniaka stawia na Brazylijczyka. Dlaczego ? Przypomnijcie sobie konflikt pomiędzy Mancinim a Toldo i już jest wszystko jasne.
Mancini – zero samokrytyki i nie piszę więcej o nim bo mi się nie chce
Wiem, że trochę przesadziłem ale czasami trzeba


