FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 15 lut 2006, 1:43

Harvester jak ja miał by sie podpisać pod tym co napisał King_of_CKM to bym jako teze - dał Ci taki przykład: Bo w Chelsea jest ten najwiekszy pracuś ! Makelele. Nie od dziś wiadomo że Xavi to mózg Barcy w poczynaniach od tyłu. Podobnie jak Makelele - Francuz ma jeszcze dar odbierania piłke jak z podrecznika :wink:

Kryzys ? bardzie zadyszka. Brak Ronaldinho pokazał ile Barca traci. Nie jestem zwolenikiem teori ze jeden gracz stanowi o sile zespołu. Ale mimo wszytsko cos w tym jest. Popszedni mecz a w zasadzie dwu mecz z Chelsea pokazał że samym atakiem sie nie wygra. :wink: Xavi w moim odczuci był łacznimiem i równowaga w ataku i defensywie. O kryzysie w takich drużynach nie ma mowy [tym bardzie po dwóch meczach] bo co sądzice że zapomieli jak się gra ? zadyszka cos sie zacieło ale to chwilowe. Bo kto widziałe mecz Chelsea z Boro może mówic koniec Chelsea ['] a nastepny zagraja jak z Liverpoolem :]

Wróć do „Hiszpania”