Dla mnie argumentacja, że była to konferencja biznesowa i nie miała nic wspólnego z polityką jest logiczna i przekonująca. Przyznaję jednak, że nie wiem, co naprawdę się tam działo, bo mnie to nie interesowało.
Nie rozumiem, co chciała osiągnąć osoba, która postanowiła tę sprawę nagłośnić i to w kontekście politycznym. Poglądy Sławka są toksyczne i lista tych pięciu rzeczy, których nie chce, brzmi fatalnie. Ale robienie rozgłosu przez taką manipulację nie służy nikomu i niczemu. Może przynieść tylko szkody.



