Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post autor: HB » 15 lut 2006, 14:18

Krzysztof Jarzyna pisze: Ale pamietaj, ze jezeli chcieliby przepchnac Real dalej, to "nie dopusciliby" do 1-6 w Zaragozie (chociazby gwizdzac karne). Wiec co? Powiesz, ze przed meczem na Romareda federacja nie chciala puscic Realu ale jak przegral 6-1 i odrobienie 5 bramek graniczylo niemal z cudem, to sobie wymyslili, ze jednak ich przepchna. Ale zartownisie, no popatrz.
pewnie bylo tak...
perez przed pierwszym meczem myslal, ze nie bedzie az takiej tragedii i nie zalatwil sobie meczu. drugi juz sobie zalatwil, ale niestety mimo, ze sedzia robil co w jego mocy, nie udalo sie.
perez zawalil, bo nie przewidzial takich batow w pierwszym meczu. mogl zalatwic sobie tez pierwszy mecz, ale dal dupy.

Wróć do „Hiszpania”