Tak jak pisałem nie zdziwiłoby mnie ani 3:0 dla nas ani 3:0 w pizdę. Szkoda, bo praktycznie w statystykach wszystko oprócz fauli, żółtych kartek i celnych strzałów dla nas. Wiadomo, że statystyki nie grają i Puszcza ustawiła sobie mecz stałymi fragmentami, ale szkoda. Dobrze, że już człowiek tak nie przeżywa tych wyników jak kilka lat temu bo pewnie cały tydzień byłby zjebany.
Trzeba szukać pozytywów, przynajmniej będą 2 wyjazdy nad morze w przyszłym sezonie.



