Jeżeli stawiasz tezę, że zachcianka za miliardy ma sportowo umiarkowane znaczenie i sens, to możliwe, że masz rację. Co nie znaczy, że tej zachcianki nie zrealizują.
Na tym chyba polega budowanie marki, że rok temu wielu krytykowało Cristiano, że idzie na emeryturę do Arabii, a za trzy lata taki Leao będzie pykać w ~mocnych rozgrywkach i sobie zracjonalizuje, że to samo robił wielki Kriszczjanu. Niektórzy pisali, że w sumie mógłby wrócić do Sportingu, a taką ligę portugalską to oni tam w dwa lata zbudują jak się uprą.
Ale oczywiście zobaczymy czy rzeczywiście chcą inwestować te miliardy, bo może się skończy na +- 10 wielkich nazwiskach, a te plotki padają żeby Bernabełki się fascynowały na forumkach.



