Kto bogatemu zabroni? Jeśli skończy się tylko na exodusie kilkunastu gwiazd po 30-tce, to pół biedy. Może zresztą po roku część gwiazd nie wytrzyma tam i ucieknie, jak to się działo w Chinach.
Gorszy scenariusz byłby taki, że kupują sobie podupadłe marki, takie jak np. Juventus i przenoszą je w całości do swojej piaskownicy.



