Mam jego książkę "Pacyfik i Eurazja. O wojnie". Chyba jedna z pierwszych, jakie napisał, o ile nie pierwsza. W sumie nie żałuję zakupu, mimo że droga, bo nie wchodziłem wcześniej mocno w geopolitykę tamtego regionu, a wiadomo, jakie jest jego znaczenie. Sporo pożytecznych informacji, zwłaszcza o logistyce ewentualnych działań zbrojnych, o rozbudowie sił zbrojnych antagonistów (te już w pewnej mierze zdezaktualizowane). Więc tam, gdzie ogranicza się do faktów jest OK. Choć dla kogoś, kto już zasiedział się w tej tematyce pewnie nic nowego.
Jego zmorą jest częste powtarzanie tych samych informacji, danych, niby w różnych kontekstach, ale jak czytasz czwarty raz to samo, to się zaczynasz zżymać. Można odnieść wrażenie, jakby sztucznie pompował objętość książki.



