Kosciół

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 18 lut 2006, 14:30

genius pisze: Taki krótki tekścik dla Ciebie ;) Tak i nie wiem komu mam wierzyć : Tobie, czy autorowi tego tekstu ? :P On twiedzi, że Karol Wojtyła wcielała w życie założenie II soboru.
No no jestem pelen uznania i dziekuje za ten tekst.Ciekawy przyznam.
Nie chodzi zebys mi wierzyl czy nie wierzyl ale bardziej o to zeby miec rozne spojrzenie na dana sprawe.Nie mozna jednoznacznie ocenic pontyfikatu JP2 jako zlego czy jednoznacznie dobrego.
Odnosnie soboru to byl to z duzej chmury maly deszcz.Teolodzy ktorzy opowiadali sie za reforma struktur kosciola i jego podejscia do pewnych spraw byly zawiedzeni.Skrotowo mowiac przyjeto na nim ze wyznanie jest sprawa indywidualna i powinny byc swobodny jego wybor oraz wyrazono chec dialogu ekomunicznego (papiez co prawda go podjal ale potem znacznie ograniczyl dokumentem "Dominus Isus" o ktorym juz tutaj wspominalem w ktorym stwierdzono ze tylko religia chrzescijanska daje mozliwosc zbawienia).Kolejnym ustaleniem soboru bylo odstepstwo od nazywania protestantow heretykami.Od tamtej pory kosciol nazywa ich bracmi odlaczonymi.Pozwolono takze na odprawianie mszy w jezykach ojczystych.
Tych zmian nie bylo duzo ale nawet niektore z nich jak wlasnie dialog ekumeniczny ktory byl na tym soborze sprawa kluczowa papiez przyblokowal potem.Nie chce pisac ze wygladalo to jak zmykla bo najpierw odwiedzal cerkwie jezdzil pod Sciane Placzu a potem z Ratzingerem wysmazyli taki dokument.



Ale zeby nie bylo tak fajnie tez zarzuce pewnym tekstem (skupie sie tylko na fragmentach czesciowo albo calkowicie potwierdzajacami moje slowa ale dodam ze tekst wspomina rowniez ze smierc papieza Polaka poruszyla znaczna czesc spoleczenstwa a on sam jako duchowy przywodca przyczynil sie do obalenia komunizmu i zrobil wiele dobrego za co nalezal mu sie sluszny szacunek):
"Próbując pokazać paradoksy i sprzeczności tego pontyfikatu "The Times" zaczyna od przypomnienia stosunku Jana Pawła do wolnego rynku i kapitalizmu, który kojarzył z egoizmem, materializmem i hedonizmem. W tym samym akapicie autor tych wspomnień pisze: "Wróg totalitaryzmu i champion walki o społeczną sprawiedliwość, wolność religijną był jednak postrzegany przez znaczną część umiarkowanych i postępowych katolików jako autorytarny hierarcha zdecydowany na rewizję pewnych kluczowych reform wielkiego Drugiego Soboru Watykańskiego z lat sześćdziesiątych."

Był uwielbiany przez miliony katolików całego świata, pisze "The Times", kiedy spojrzymy jednak na dostępne dane statystyczne nie ma wątpliwości, że pozostawia Kościół w gorszym stanie niż go zastał. Do jego największych zasług zarówno konserwatywni jak i liberalni katolicy zaliczać będą zachowanie jedności Kościoła.

Równocześnie, zapewne w związku z pedofilskimi skandalami, gwałtownie spadła liczba powołań kapłańskich, spadła liczba ślubów w katolickich kościołach, wzrosła statystyka rozwodów w katolickich rodzinach, nasilają się głosy żądające porzucenia celibatu księży katolickich i dopuszczenia kobiet do kapłaństwa.

W Europie zainteresowanie wiarą katolicką wydaje się gwałtownie spadać, w szczególności wśród ludzi młodszych. We Francji zaledwie 7 procent dzieci i młodzieży chodzi do kościoła.

Dla brytyjskiego "The Oserver" obszerny artykuł przygotowała Cristina Odone, były redaktor naczelny "Catoholic Herald". Cristina Odone pisze między innymi: "Po wielu pobłażliwych włoskich papieżach, którzy byli przekonani, ze Kościół może przetrwać przymykając oczy na współczesne obyczaje, Polski Papież wywoływał w nas uczucie niewygody. Jego nieprzejednany stosunek do homoseksualizmu, aborcji, rozwodów, celibatu oburzał wielu ludzi, którzy mieli wrażenie, że w dwadzieścia lat po Soborze Watykańskim Drugim Kościół powrócił do mroków średniowiecza ograniczając się do systemu zakazów i tabu."

Cristina Odone wspomina jak w roku 1993, po ogłoszeniu encykliki Veritatis Splendor, w której Papież ponownie ogłaszał swój sprzeciw wobec środków antykoncepcyjnych, twierdząc, że są one równie sprzeczne z wolą Boga jak aborcja i eutanazja, rozmawiała o niej z pewnym dominikaninem. "Dominikanin wzruszył ramionami i powiedział mi, że od dwudziestu lat nie zdarzyło mu się, żeby ktoś spowiadał mu się ze stosowania pigułki."

Amerykański dziennikarz cytuje również słowa szwajcarskiego teologa Hansa Kunga, który ze względu na swoje liberalne poglądy pozbawiony został przez Papieża prawa nauczania. Hans Kung w wysłanym w ubiegłym tygodniu liście otwartym do wielu czołowych dzienników europejskich pisał: "Sytuacja Kościoła Katolickiego jest poważna. Papież jest ciężko chory i zasługuje na współczucie. Ale Kościół musi żyć dalej. (...) W moim przekonaniu, nie jest to największy, ale najbardziej kontrowersyjny papież dwudziestego wieku. Papież wielu zasług i wielu błędnych decyzji."

W analizach tego pontyfikatu często przywołuje się również Afrykę i problem AIDS. Heroiczna walka Kościoła przeciw środkom antykoncepcyjnym niebywale utrudnia walkę ze straszliwą epidemią i przyczynia się do coraz większego żniwa śmierci. Czy kolejny papież będzie bardziej współczujący - pytają autorzy wspomnień."


genius pisze:Zrób choć 1/1000000 tego co zrobił papież, a będę pełen podziwu. Nie wiem czy mógł zrobić więcej, wiem, że zrobił wystarczająco dużo.
Dobre :) Jak wybiora mnie na papieza to wtedy zobaczymy.Moglbym zrobic wtedy tyle dobrego jak rowniez tyle samo zlego co on.
genius pisze:Ok, zapomnijmy o terrorystach. Mimo wszystko uważam, ze wyznawcy Islamu są jeszzcze bardziej wpatrzeni w swoich przywódców i zrobią wszystko, cokolwiek powie ich duchowy przewodnik. Tak jest wszędzie. Myślę, że Polakom jeszcze trochę brakuje to takiego zapatrzenia.
Tu masz racje.Islam jest o wiele bardziej radykalny niz katolicyzm.Z tego co wiem tam sie trzeba modlic 7 razy dziennie i to kleczac w strone Mekki czy meczetu.A traktowanie kobiet w krajach islamskich uraga wszelkim normom i prawom czlowieka.
Tylko ze to nie usprawiedliwia fanatyzmu niektorych katolikow i robienia z Polski panstwa wyznaniowego.Nie mozemy sie ogladac na ludzi ktorzy postepuja jeszcze gorzej od nas i usprawiedliwiac tym swoje winy.Takich zawsze znajdziemy.
genius pisze:Jego życie pokazało, że nie łamie swoich zasad i zawsze postępuje wedle nich. Nie mam podstaw aby twierdzić, że złamał jedną ze swoich zasad w celu ratowania swojego zdrowia. To nie byłoby w jego stylu. Ale jak sam mówisz, to była plotka ;)
To niestety zaden argument na to ze nie lamal pewnych zasad.Nie robmy z niego swietego.Dziwne jest tez stwierdzenie "to nie bylo w jego stylu".Moze lepiej napisac to: to nie bylo w stylu papieza takiego jakiego obraz pokazywaly nam media.

Pozdrawiam.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”