Chłopaczek pisze:Widac Ty i Jarzyna jestescie chlubnymi wyjatkami.A moze faktycznie obracam sie tylko w srodowisku gdzie na krytyke kosciola odpowiada mi albo milczenie albo wrogosc.Moze tutaj Jarzyna mial racje chociaz watpie.
:thanks:
Tak, Ty przedstawiasz tą gorszą stronę medalu i niejako próbujesz przekonać 'społeczeństwo', że papież wcale taki dobry nie był, a ja próbuję go bronić, choć na krytykę jestem otwartyChłopaczek pisze:Nie wiem czy odpokutowal to ze kosciol przyczynil sie do rozprzestrzeniania AIDS tym bardziej ze mogl temu zapobiec.Nie mi to oceniac.Oceni go Bog jesli taki istnieje.
Jest dokladnie tak jak mowisz ze sa dwie strony medalu.Ja w tym temacie pokazuje ta ciemniejsza strone bo pokazywanie tej jasnej to bronka ksiezy i mediow w Polsce.
Cały czas drążysz temat o Afryce, no więc dobrze. Po pierwsze: myślę, że Jan Paweł II nie chciał zezwolić na stosowanie antykoncepcji, ponieważ bał się tzw. następstw. To jest jak w tym przysłowiu 'Dać palec, a wezmą całą rękę'. Gdyby kościół zezwolił na stosowanie antykoncepcji to wszyscy zaczęliby ciągnąć za inne sznureczki i wyszłoby na to, że kościół nie ma nic przeciwko klonowaniu. Myślę, że to właśnie z tej przyczyny, kościół nadal pozostaje bardzo konserwatywny i nie chce jakichkolwiek zmian. Na pewno są też jakieś inne przyczyny, ale ta jakoś sama mi się nawnęła
Całkiem nieźle Ci wychodzi, ale moherowe berety na to nie pójdąChłopaczek pisze:Jednym zdaniem mozna podsumowac to tak ze staram sie demitalizowac Karola Wojtyle.Kazdy sam ocenia na ile mi sie to udaje.Kazdy sobie sam wyrobi zdanie czy w swietle tego co mowie papiez faktycznie byl taki swiety.
Boisz się niezaspokojonych żądzy ojców dyrektorów ?Chłopaczek pisze:Z checia tylko ze do tego daleka droga.Najbardziej boje sie seminarium.To mnie powstrzymuje przed droga do swiecen a potem dalszego piecia sie w hierarchii koscielnej Razz
No więc Polska mieści się w środku, czyli nie ma co narzekaćChłopaczek pisze:Nie jest tak zle fakt.Ale zalezy jakie standardy przyjmiemy.Bo jesli panstw islamskich to jest naprawde dobrze.Jesli krajow skandynawskich to jest bardzo zle.Jestesmy po srodku ze wskazaniem w strone panstw w ktorych rzadzi islam wlasnie czyli panstw wyznaniowych.
Tak, moim zdaniem ludzie nie powinni ogłaszać kogoś świętym. W tej kwestii się z Tobą zgadzam. tak samo uważam, że spowiedź powinna odbywać się w głędbi serca a nie w konfesjonale. Jest wiele nadużyć w świecie religii, no ale cóż na to możemy poradzić? Choćby kult Matki Boskiej, przecież zostal ustalony dopiero na jednym z soborów. A co z czyścem, w Biblii jeżeli się nie mylę, nie ma mowy o czyścuChłopaczek pisze:Staram sie walczyc z tym przekonaniem ze papiez byl taki swiety ale generalnie nie ma to dla mnie wiekszego znaczenie.Nie wierze zeby to ze ludzie oglosza go swietym czynilo go naprawde swietym.To tylko taki zabieg.Ludzie nie moga "produkowac" swietych.To wielka sciema i naduzycie w swietle religii chrzescijanskiej.
Jednak jak mowie walcze z tym bo bledy papieza dla mnie sa jasne a w ich swietle nie ma prawa byc swietym nawet wedle norm "produkcji" swietych przez ludzi.
tak, każdy osobiście powinien ocenić naszego papieża. Ale wiadomo, że ta ocena nie będzie obiektywna. W końcu naród musi mieć kogoś, kto ciągnie do przodu, kto jest takim orędownikiem nadziei, kto potrafi zjednoczyć naród i jest jego napędem. Niewątpliwie taką osobą dla Polaków jest papież, dlatego pomija się tą drugą stronę medalu.Chłopaczek pisze:To jednak problem katolikow.Chca swietego Karola Wojtyle prosze bardzo ale niech zaprzestana indoktrynacji spoleczenstwa i afirmacji JP2.Kazdy osobicie powinien ocenic zmarlego papieza (majac dostep rowniez do tej drugiej najczesciej pomijanej u nas milczeniem strony medalu).Nie musza tego robic za nas inni a juz na pewno nie media.
A wydaje mi się, że jest tak jak napisałem. Gdybyś dokładnie się wczytal w moją wypowiedź, wywnioskowałbyś, że nigdzie nie wspomniałem, że kobieta uważa się za niewolnice. Napisałem jedynie,że jest tak traktowana i wcale nie napisałem, że ma jakieś obiekcjebagg pisze:Właściwie to jest punkt widzenia ludzi, którzy danej religii za bardzo nie znają. Otóż nie jest do końca tak jak piszesz. Islamska kobieta nie myśli o sobie jako o niewolnicy czy popychadle. Ona jest ślepo wręcz oddana swojej wierze. A wiara mówi, że ma być oddana mężowi i zachowywać się tak, a nie inaczej. To jest jak z niedzielnym chodzeniem do Kościoła przez Chrześcijan. Dla nich to normalne. Właściwie to nie nam to oceniać. Zresztą, w Islamie jest wiele rzeczy, które trudno zrozumieć. Ale oni na to nie narzekają.


