Do kilku razy sztuka, aż wreszcie się udało i nasz Kwiatkoś dał popis indywidualnej jazdy w górach.
I on tych lepszych zjadł na obiad.
Szkoda tylko że tak późno włączyłem TV (bo byłem sam na spacerze) ale nawet ten ostatni kilometr warto było obejrzeć.
Aha i zdaje się że to na Grand Colombier po raz pierwszy Polak wygrał na TdF, czyli Zenon Jaskuła w 1993 roku? Sprawdziłem w necie i jednak nie na tej górze, ale ta nazwa kojarzy mi się z Polakami, więc może Majka tu tryumfował?



