Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 19 lut 2006, 16:47

Niggaz pisze:Fajniutko. Wypadałoby (albo i nie Rolling Eyes ) odpisać o żołnierzach w szatni i innych porwaniach, ale już dam sobie spokój bo później ktoś będzie mi wytykał, że kibice Barcy wypominają Wam ciemną stronę historii a kogo to obchodzi kiedy można się ponapinać i wypisać nam średnią pucharu na rok.
Niggaz wiele klubow swoja historia zahacza o wydarzenia malo zwiazane ze sportem, ale czy przez to nalezy dyskredytowac wszystkie osiagniecia i sukcesy? Bedziecie mowic, ze Real osiagnal wszystko dzieki Franco i jego zolnierzom? Daj spokoj. Owszem, sa ciemne strony w historii, ale Real nie jest jedynym klubem z takimi plamami. Ale czy przez to mamy sie nie szczycic osiagnieciami i historia? Dobra, juz nie bede - gdyby nie powiazania i kontakty Real bylby teraz malo znanym klubem segunda albo jeszcze nizej. :roll: Zreszta zostalo im do dzisiaj - Real to federacja, federacja to Real... Duch Franco wiecznie zywy...
Szerszen pisze:To tak jakbys mowil ze masz "wiekszego".
:| Porownanie na miare Mickiewicza.. Powaznie.
No ja to tak odczytuje. Bo jak mam zrozumiec wypowiedzi pilkarza, ktory nie potrafi docenic wyzszosci rywala??
To zle to odczytujesz. Wy chcielibyscie, zeby kazdy sie polozyl przed wielka Barcelona i czekal na jak najmniejszy wymiar kary. A jak ktos sie juz probuje przeciwstawic to albo nie ma szacunku, albo jest sfrustrowany. A poczytaj inne wywiady z pilkarzami Realu i zobacz w ilu mowia ze szanuja o doceniaja klase Barcy i innych rywali. No ale po co zadawac sobie trud.
welcome pisze:Radze to przemyslec a nie pisac juz o najlepszej druzynie tysiaclecia , swietnym Caro, genialnym Robinho i odrodzeniu sie boskiego Zizu.
Wiesz, ze chwilami mozna Cie podziwiac? Oczywiscie w dosc osobliwy sposob. Bo masz dobry spsob. Piszesz to co chcialbys zobaczyc albo uslyszec i wkladasz to w usta innych po czym traktujesz jak swoj argument... Pokaz mi kto napisal o "druzynie tysiaclecia i swietnym Caro"? Misja Twojego zycia jest chyba utrwalanie stereotypu kibica Realu-marzyciela albo dziecka. Uwielbiam Twoje poczucie humoru. Marne bo marne, ale mozna sie posmiac. Z autora :]
welcome pisze:W Hiszpanni o ludziach piszacych w kółko takie teksty mowi sie: sfrustrowany historycznie.
To juz wiesz jakby Cie nazwali.
yazid^ pisze:Z drugiej strony właśnie madridistas podczas słownych napinek odwołują się do ilości zdobytych trofeów, ale jest to raczej urok młodego wieku i braku argumentów. Wszak zawsze można zgasić przeciwnika statystykami
Rowniez genialne stwierdzenie. To, ze ktos jest dumny z osiagniec klubu, ktormu kibicuje jest gowniarzem bez argumentow. W takim razie moge nim byc :lol:
Bienias pisze:to znaczy ze slaby Saviola na chwile obecna wiecej osiagnal niz Pol Bog pol czlowiek Robinho. Nie widzisz podobienstw miedzy tymi zawodnikami czy ty ich po prostu nie chesz widziec?
A czy Wy nie widzicie, ze oni graja na nieco innych pozycjach? Jezeli chcecie rozliczac gre Robinho po zdobytych bramkach to szacun. Naprawde.

Wróć do „Hiszpania”