Tak, porównywanie osiągnięć po zaledwie pół roku gry Robinho jest wspaniałym pomysłem, naprawdęto znaczy ze slaby Saviola na chwile obecna wiecej osiagnal niz Pol Bog pol czlowiek Robinho. Nie widzisz podobienstw miedzy tymi zawodnikami czy ty ich po prostu nie chesz widziec?
Widzę podobieństwa i są to wspominane już często astronomiczne kwoty jakie za nich zapłacono i kreowaniu obu na następców Pele i Maradony. Tylko w przeciwieństwie do wielu uważam, że Saviola grał w Barcelonie naprawdę dobrze przez pierwsze dwa sezony, a w trzecim prezentował się przeciętnie, potem przyszedł Eto'o i od razu go skreślono.Nie widzisz podobienstw miedzy tymi zawodnikami czy ty ich po prostu nie chesz widziec?
Chodzi mi o używanie tego argumentu w dyskusjach o wyższości jednej drużyny nad drugą w AKTUALNYM czasie, kiedy to Barcelona wygrywa, a dzieciaki piszą: "I tak Real jest najlepszy, bo zdobył więcej pucharów!" Ja źle to ująłem, a Ty mnie źle zrozumiałeśRowniez genialne stwierdzenie. To, ze ktos jest dumny z osiagniec klubu, ktormu kibicuje jest gowniarzem bez argumentow. W takim razie moge nim byc
Nie wiem jak Was, ale mnie już naprawdę nudzą kibice Barcelony i innych zespołów, którzy za wszelką cenę chcą zripostować małoletnich fanów "Królewskich", którzy o futbolu mają takie pojęcie, jakie zaserwuje im Bravo Sport. Dobrze wiemy, że kibiców obu klubów stać na rzeczową dyskusję, bez zbędnej napinki i drwin z piłkarzy. Nie jest tak?


