Manchester United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 19 lut 2006, 17:35

Powie mi ktoś skąd się bierze się taka dzicz jak fani Liverpoolu? Istne skurwysyńskie zwierzaki! Przez cały mecz, jak tylko przy piłce był Gary Neville gwizdali. Komentator tłumaczył ich tym, że po ostatnim meczu tych drużyn Gary cieszył się z gola Rio nie tak jak powinien (skacząc i całując herb). Tylko jeszcze trzeba byłoby spostrzec co śpiewali kretyni - fani The Reds. MIanowicie: "Where is your team 1958 ?" Dla mnie to szczyt chamstwa, i od tego też czasu nienawidzę drużyny, w której gra Jerzy Dudek. :evil:

Co do meczu - Liverpool zwycięzył zasłużenie, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. United nie zaprezentowało nic w ofensywie. Dobrze Saha, Edwin, Ronaldo, Giggs, Brown. Słabo Fletcher, Richardson, Vidić.

Alan odniósł poważną kontuzję. Zablokował strzał Riise, podobnie i ja postąpiłbym w tej sytuacji. Wracaj do zdrowia Alan! :?

1 WP. Opanuj emocje ;) // K.J.
Nie mogłem się powstrzymać...

Wróć do „Anglia”