Manumef pisze:Powie mi ktoś skąd się bierze się taka dzicz jak fani Liverpoolu? Istne skurwysyńskie zwierzaki! Przez cały mecz, jak tylko przy piłce był Gary Neville gwizdali. Komentator tłumaczył ich tym, że po ostatnim meczu tych drużyn Gary cieszył się z gola Rio nie tak jak powinien (skacząc i całując herb). Tylko jeszcze trzeba byłoby spostrzec co śpiewali kretyni - fani The Reds. MIanowicie: "Where is your team 1958 ?" Dla mnie to szczyt chamstwa, i od tego też czasu nienawidzę drużyny, w której gra Jerzy Dudek.
do tego odrzucanie piłek przy aucie... rzucanie czymś z Garego....
Jeszcze napisz, że Riise to zrobił specjalnie..... To tu chyba jebne na widok twojej głupoty... Pech i tylko pech...wazi pisze:szmagel napisał:
Jkurde jak bym tego Risse pierdolną z checią.
Ejjj, panowie...
looz ! sorry !



