U uh uh uh BartekKrzysztof Jarzyna pisze:Niggaz wiele klubow swoja historia zahacza o wydarzenia malo zwiazane ze sportem, ale czy przez to nalezy dyskredytowac wszystkie osiagniecia i sukcesy? Bedziecie mowic, ze Real osiagnal wszystko dzieki Franco i jego zolnierzom? Daj spokoj. Owszem, sa ciemne strony w historii, ale Real nie jest jedynym klubem z takimi plamami. Ale czy przez to mamy sie nie szczycic osiagnieciami i historia? Dobra, juz nie bede - gdyby nie powiazania i kontakty Real bylby teraz malo znanym klubem segunda albo jeszcze nizej. Rolling Eyes Zreszta zostalo im do dzisiaj - Real to federacja, federacja to Real... Duch Franco wiecznie zywy...
Poważnie? Muszę to zanotować bo chyba nie znam sam siebie.Krzysztof Jarzyna pisze:Wy chcielibyscie, zeby kazdy sie polozyl przed wielka Barcelona i czekal na jak najmniejszy wymiar kary.
Uh uh uh napinajmy się dalej


