Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 19 lut 2006, 19:52

Krzysztof Jarzyna pisze:Niggaz wiele klubow swoja historia zahacza o wydarzenia malo zwiazane ze sportem, ale czy przez to nalezy dyskredytowac wszystkie osiagniecia i sukcesy? Bedziecie mowic, ze Real osiagnal wszystko dzieki Franco i jego zolnierzom? Daj spokoj. Owszem, sa ciemne strony w historii, ale Real nie jest jedynym klubem z takimi plamami. Ale czy przez to mamy sie nie szczycic osiagnieciami i historia? Dobra, juz nie bede - gdyby nie powiazania i kontakty Real bylby teraz malo znanym klubem segunda albo jeszcze nizej. Rolling Eyes Zreszta zostalo im do dzisiaj - Real to federacja, federacja to Real... Duch Franco wiecznie zywy...
U uh uh uh Bartek :wink: Chyba za mocno się frustrujesz :P Zaczynasz też coś wyolbrzymiać nawet co jest do Ciebie niepodobne. Ktoś napisał tutaj, że wszystko osiągneliście dzięki Franco? Ktoś tutaj tłumaczy wszystkie Wasze sukcesy czasami Franco? Czy ktoś Wam mówi, że nie powinniście być dumnie? Nie, nie i nie. Ja odpowiedziałem w takim tonie jak i Ty mniej więcej. Lekka napinka z Twojej strony i odpowiedź opierająca się o to samo zagadnienie (historia) z mojej. Tyle. Ja już napisałem, że historia niech pozostanie historią i nie ma sensu zbyt często jej zaczepiać bo to działa w obie strony.
Krzysztof Jarzyna pisze:Wy chcielibyscie, zeby kazdy sie polozyl przed wielka Barcelona i czekal na jak najmniejszy wymiar kary.
Poważnie? Muszę to zanotować bo chyba nie znam sam siebie.

Uh uh uh napinajmy się dalej :roll: To wszystko nasza (kibiców Barcy) wina :roll:

Wróć do „Hiszpania”