Ja wlasnie wracam z Sevilli i na pewno wroce - na dluzej niz teraz i jak bedzie ciut chlodniej. Tolerancje na cieplo mam, ale podczas pobytu bylo tu glownie ok. 40C na moim telefonie i za dnia bylo relatywnie ciezko cos robic. Dzis juz bylo chlodniej, gdzies w przedziale 30-35 i to juz jak najabrdziej do zycia dla mnie. W Maladze na luzie choc tez bylo goraco.
Ograniczylismy sie jak pisalem do Malagi i do Sevilli, bardzo fajny (skrawek) regionu i na pewno mily dla oka. Nastepny moze walne Kraj Baskow albo Madryt.



