Zgadzam się i to właśnie w takich momentach (pod nieobecność liderów/liderów) drużyna pokazuje klasę wygrywającOczywiście, ale to jest także zależne od tego jakich konkretnie zawodników trzeba zastąpić. Akurat Ronaldinho jest najlepszym piłkarzem świata i jego po prostu nie da się zastąpić. Różnica w grze spowodowana bramkiem Dinho jest nieunikniona i w każdym klubie sytuacja byłaby dokładnie taka sama. Różnych zawodników można z różnym skutkiem zastąpić, ale na dobrą sprawę nie możliwe jest takie zastąpienie zawodnika, aby nie było żadnego ubytku na jakości gry. W Barcelonie nie da sie też zastąpić Xaviego. Duma Katalonii pokazuje, że potrafi grać bez niego, ale to nie znaczy, że udanie go zastąpiła. Jego brak jest bardzo widoczny. To jest właśnie taki zawodnik, którego zastąpić się nie da nie tylko ze względu na jego umiejętności, ale także idealne przystosowanie do naszej koncepcji gry. Xavi jest stworzony do gry w Barcelonie i nie ma drugiego takiego zawodnika.
Tak, choć jak na mój gust Deco zbyt wiele poświęca się tej defensywie, spisuje się tam naprawdę świetnie itd., ale raczej nie przypomina już magika z Porto, tylko znakomitego rzemieślnikaDokładnie tak jest. Dinho to taki zawodnik, który potrzebuje dużo swobody, aby pokaząć pełnię swoich umiejętności dlatego ktoś musi na niego pracować. To też jest zupełnie normalne i tyczy się większości wielkich zawodników. Co zrobiliby napastnicy bez pomocników? Niewiele. Podobnie niewiele zrobiłby Dinho gdyby musiał sporo sił poświęcać na grę w destrukcji. Role muszą być podzielone, aby każdy mógł robić to co umie najlepiej.
Zapomniałeś dodać, że w finale z RealemNa początku maja ma wrócić na boisko ewentualnie czy zagra w ostatnich spotkaniach sezonu może. Przy pomyślnych wiatrach w finale LM


