A tak sie składa ze w meczu z Betisem wypracowal 4 bramki, gdyby nie on mecz byłby napewno zupełnie inny, znowu zabraklo by kreatywnosci a Betis wcale nie mial ochoty oddac łatwo skory, i tak mieliscie kupe szczescia bo bramki wpadly szczesliwie a wasza obrona dziurawa jak ser szwajcarski, ratowala was rażąca nieskutecznosc Betisu.Potem jak byla przewaga 2-3 bramek to mogliscie wrzucic luz i sie kleiło....IMHO bez samego Ronniego Blaugrana radzi sobie (jak na wielką drużynę przystało) świetnie. Problem w tym, że w tym sezonie nie było bodajże żadnego meczu, w którym Duma Katalonii mogła wystawić wszystkich oprócz R10 A to kontuzja, a to kartki, a to federacja, reprezentacja itp. W meczach zakończonych słabym z punktu widzenia Barcy wynikiem zawsze brakowało kilku ważnych ogniw.
Nie wiem ile zmieni w waszej obronie Marquez, ale jak oborna zagra tak jak ostatnio to moze byc klapa.
A wczoraj boisko Chelsea wyglądało jak jedno wielkie bagno, lało strasznie błoto okropne, widac ze specjalnie na was czeka.Ciezko wam tam bedzie



