https://turystyka.rp.pl/biura-podrozy/a ... ur-podrozy"Szanowny Panie Ministrze, Szanowny Panie Dyrektorze,
W związku z zaistniałą sytuacją na greckiej wyspie Rodos, jako Turystyczna Organizacja Otwarta kierując się dobrem ,,Organizatorów Turystyki, uważamy, że winien być uruchomiony Turystyczny Fundusz Pomocowy. Przypominamy, iż Turystyczny Fundusz Pomocowy (TFP) został utworzony na mocy tzw. ustawy covidowej jako kolejny filar zabezpieczeń mający na celu zapewnienie stabilności rynku turystycznego.
Turystyczny Fundusz Pomocowy zabezpiecza Klienta na wypadek zaistnienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczność powstałych w miejscu realizacji imprez turystycznych o których mowa w art. 47 ust. 4 i ust. 5 pkt 2 Ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych.
Ważniejszym jednak dla nas, Turystycznej Organizacji Otwartej jest fakt, że ów fundusz chroni także płynność organizatora turystyki, który powinien zwrócić środki w terminie 14 dni, a przekazał je już liniom lotniczym, hotelom i innym podwykonawcom.
Aktualnie wyspa Rodos płonie, jest drugi dzień weekendu, a Organizatorzy Turystyki są w sytuacji bardzo trudnej, gdyż na poniedziałek mają zaplanowane kolejne wyloty. Nie tak winna działać ochrona oferowana i wielokrotnie zapewniana przy tworzeniu TFP. Turystyka nie działa od poniedziałku do piątku w godzinach 08:15 – 16:15, tylko 24 godziny na dobę.
Odwołanie imprez turystycznych na taką skalę (jedna z najbardziej uczęszczanych wysp Grecji) i konieczność zwrotu wpłaconych środków może stanowić wyzwanie nawet dla organizatora znajdującego się w dość dobrej sytuacji finansowej.
Fundusz Pomocowy zapewnia organizatorom turystyki wypłaty na pokrycie zwrotów podróżnym wpłat należności za imprezy turystyczne, które nie zostały lub nie zostaną zrealizowane z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności uznanych w drodze komunikatu wydanego przez ministra właściwego do spraw turystyki w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw instytucji finansowych. – Zatem Wielu organizatorów czeka z odwołaniem imprez do czasu wydania stosownego komunikatu.
Niepewność istnieje po stronie OT, agenta i klienta, który nie wie, czy szukać alternatywy czy czekać na rozwój wydarzeń. To widać w komunikatach wydawanych przez organizatorów, z których często nic wprost nie wynika.
Jak widzimy to z wprowadzonych przepisów pomocowych najlepiej działa pobieranie składek, cel utworzenia funduszu z operacyjnego punktu widzenia nie jest już tak wydajny.
W weekendy i święta turystyka (działająca 24/7/365) musi sobie radzić sama. Branża turystyczna czekać jednak nie może i musi działać natychmiast.
Prosimy o pilne spotkanie i reakcję w zakresie komunikatu i uruchomienia TFP. Podczas rozmów bowiem było wielokrotnie zapewniane, że jest on tworzony właśnie po to, aby wspierać Organizatorów w sytuacjach kryzysowych. Zatem w chwili obecnej chcielibyśmy się przekonać jaki sens ma pobieranie kolejnych składek. Czy jest to tylko zasilanie słabo funkcjonującego budżetu państwa czy realne koło ratunkowe.
Przypominamy, że branża turystyczna w okresie pandemii straciła olbrzymie środki, których nie odrobiła jednym sezonem 2022 roku. Każde zachwianie na rynku stanowi olbrzymie zagrożenie dla przedsiębiorców turystycznych. Czas w tym przypadku ma znaczenie, a zwłoka w wydaniu komunikatu przez MSiT jest całkowicie niezrozumiała.
Z Uszanowaniem
Alina Dybaś - Grabowska
Prezes Zarządu"
dwa dni później...
https://turystyka.rp.pl/biura-podrozy/a ... y-na-rodos
Jak się dowiadujemy, podczas dzisiejszego spotkania żadna inna organizacja nie poparła jednak tego wniosku. Przedstawiciele branży wskazywali, że ewentualne straty firm, których klienci są na Rodos lub mają tam lecieć, nie są tak dotkliwe, by groziły im niewypłacalnością. Groźniejsze wydały im się natomiast straty wizerunkowe, kiedy opinia publiczna usłyszałaby, że pieniądze z TFP są niezbędne do przetrwania firm turystycznych. Taki sygnał mógłby ich zdaniem zachwiać przekonaniem o stabilności biur podróży i zaszkodzić całemu rynkowi.
Prezes TOO Alina Dybaś-Grabowska wskazywała w rozmowie z kolegami, że jest kilkanaście biur podróży małych i średnich, które finansowej pomocy mogą jednak potrzebować. Zgłaszały się one do TOO, sygnalizując, że problemy.
Już coś się dzieje, ale oficjalnie jest ok, bo boją się paniki klientów.



