Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 20 lut 2006, 19:14

Bonso pisze:Roberto Carlos gra na swoim poziomie, który jest naprawde dobry, ale czy w następnym sezonie bedzie miał miejsce w pierwszym składzie
Roberto Carlos gra jak chce - raz dobrze, raz zle. W nastepnym sezonie powinien zagrac razem z Jackiem Bakiem w Al-Ryan. Albo innym klubie w tym rejonie. On nigdy nie byl boskim defensorem, a swoja klase zawdzieczal glownie grze w ofensywie (no i atomowemu uderzeniu). Teraz lata daja o sobie znac i mimo, ze dalej jest szybki, to juz ma coraz czestsze problemy z doganianiem coraz mlodszych przeciwnikow. Poza tym on gra dobrze jezeli zespol atakuje. Kiedy przychodzi sie bronic, to gra Carlosa nie jest juz tak efektywna.
Bonso pisze:Lopez Caro, który miał byc tylko tymczasowo, jak sie okazuje moze sobie zapewnić kilkulrtni kontrakt. Większość piłakrzy go chwali, kibice cieszą się, iż Real pod jego wodzą gra dobrze, wiec i zarząd nie moze tego przeoczyć. Dzieki Caro, Real gra z polotem, przeprowadza akcje, jest skuteczny...i moze to jeszcze nie jest optymalna forma tego zespołu, jednak naprawde szacunek dla trenera za to co zrobił z tymi 'rozpieszczonymi gwiazdeczkami' jak uwielbiali mawiac krytycy "Królewskich".
Nie podpalajcie sie tak, bo prawdziwa weryfikacja wartosci Caro jako trenera i tego co zrobil przez ostatni czas w Realu zacznie sie od wtorku. Do tej pory wygralismy w lidze z ekipami albo slabymi, albo solidnymi, ale oslabionymi (jak chociazby Sevilla). Nie chwalcie go tak pod niebiosa, bo jeszcze mozecie go przeklinac, po ewentualnych porazkach z silniejszymi rywalami ktore mam nadzieje nie nadejda :P ;))
Bonso pisze:Arsenal jest wielką firmą, ale po pierwsze nie jest w najwyższej formie, a po drugie w Europejskich Pucharach nie idzie im już od wielu lat.
Od wielu lat, do tego roku. Fakt, rywali w grupie nie mial zbyt wymagajacych, ale gral naprawde ladna i dobra pilke. Poza tym przyklad Liverpoolu z zeszlego sezonu pokazuje, ze wcale nie trzeba sobie radzic w lidze (i to jeszcze angielskiej), zeby pograc w pucharach. Mocno wierze i licze na wygrana Realu, ale taki hurraoptymizm zostawmy do koncowego gwizdka, bo w zeszlym sezonie Juve tez mial sobie bez problemu poradzic z "zaledwie" 5 druzyna Premiership. Oczywiscie IMHO Liverpool mimo wszystko mial silniejsza ekipe niz Arsenal, ale to jest sport a do tego puchary.
Musimy jeszcze wziac poprawke na to, ze ciezko bedzie zagrac na zero z tylu w Madrycie. Juz nie takie ekipy strzelaly bramki na Santiago, wiec szczerze mowiac jak Arsenal nie strzeli to sie chyba zdziwie.
Nie mniej jednak - licze ze ich przejdziemy. Bedzie dobrze ;)

Wróć do „Hiszpania”