Pisanie o niczym (bez obrazy).
Mbappe wystawił Real, bo dostał najlepszą ofertę w historii europejskiej piłki od PSG, której absurdy właśnie poznajemy (w stylu premii 100 baniek za wypełnienie kontraktu XD). Na ile jest to okoliczność łagodząca, każdy może sobie odpowiedzieć we własnym mniemaniu.
Teraz realne scenariusze są trzy:
1) Mbappe zgodzi się na transfer w tym roku,
2) Mbappe przyjdzie za free za rok
3) Mbappe nie przyjdzie za rok, bo znowu ktoś przelicytuje Real.
Jak Mbappe trafi do Realu, to ta kadra będzie obiektywnie wiekowo/sportowo potężna (Vinicius, Mbappe, Rodrygo - Bellingham, Tchouameni, Valverde, Modric, Kroos, Camavinga - Rudiger, Alaba, Militao - Courtois).
Ty kolejny raz wpadasz do tematu pisząc, że jakim cudem kibice Realu chcą tego Mbappe.
Jakbyś napisał "dziwię się, że Perez wciąż ugania się za Mbappe" albo "brałbym Hojlunda za 100 baniek, a nie czekał na Mbappe" - to pewnie byłoby jakieś pole do (akademickiej) dyskusji. Akademickiej, bo tak jakby to jest prawie-fakt, że albo przyjdzie Mbappe, albo nikt, albo ktoś inny za rok jeśli Mbappe znowu wystawi Real. Ba, nawet przyznałbym rację do jakiegoś stopnia, pisałem nawet w tym temacie, że albo Perez skończy jako król albo emeryt, i tak dalej. Ale to takie tam pitu-pitu w internecie.
No, więc jak już ustaliliśmy, że albo przyjdzie Mbappe albo nikt, to możliwe reakcje kibica Realu w tym stanie faktycznym to:
1) Mbappe wystawił Real, dawać mi tego Joselu, brzydzę się Mbappe i już wolę dostawać co dwa lata gonga od Sevilli jak np. Manchester United niż oglądać bajeranta w barwach świętego Realku,
2) Mbappe wystawił Real, ale to najlepszy piłkarz na świecie i z nim Real ma przepotężny projekt na lata, więc trzymam kciuki, żeby tutaj trafił.
To pierwsze to troszkę debilizm w moim odczuciu, więc zostaje to drugie. I tak, to jest oczywiste stanowisko.



