To zupełnie inny projekt jest przede wszystkim, dlatego z tym ego to raczej kulą w płot.
Real ~2002: Zidane, Figo - wielkie gwiazdy, Raul wielka gwiazda, Beckham wielka gwiazda, Ronaldo wielka gwiazda.
Real ~2012: Ronaldo transferowy rekord, Bale transferowy rekord (albo tuż tuż?), dla klasowych graczy (Di Maria, Ozil, Higuain) często nie było miejsca.
Teraz? Vinicius ~top10 na świecie, ale przychodził jako dzieciak, Valverde przychodził jako dzieciak, Camavinga przychodził jako dzieciak, Rodrygo przychodził jako dzieciak, Tchouameni żadna gwiazda, Modric i Kroos wielkie gwiazdy, ale weterani przed emeryturą, Bellingham za fortunę, ale to jednak 20-latek na dorobku. Wiadomo, wielki potencjał tych chłopaczków, ale zupełnie inny profil budowania ekipy. Tylko ten Mbappe byłby Galactico-transferem, ale nie wiem czy ktoś idzie do Realu Madryt z myślą, że max to 80 mln na Lucasa Hernandeza, a coś więcej to zburzy szatnię.
Zresztą, o czym mówimy, skoro Ronaldo, Benzema, Varane, Ramos, Casemiro odchodzili w ostatnich sezonach dla wyższych kontraktów w innych klubach. Nie te czasy.
A w sumie z perspektywy czasu, to te kwasy - które miały miejsce - głównie brały się stąd, że gwiazdy sportowo już nie dojeżdżały (ostatni raz za czasów tego twardo trzymającego szatnię Mourinho swoją drogą, co nie było jego winą, ale kontrfaktyczny przykład skutecznego zarządzania szatnią).
@Morrow - nie "prawda objawiona" (przepraszam jeśli tak to odebrałeś), ale jak ktoś się dziwi, dlaczego kibice Realu chcą tego Mbappe, to IMHO dlatego, że nie śledzą tego wszystkiego tak, jak kibice Realu. Możesz sobie przewinąć temat do czerwca gdzie ludzie tutaj mieli dużą nadzieję na Harry'ego Kane'a. Ale jak się okazało, że Kane'a nie będzie, bo Real nie chce, to ciężko w sierpniu pisać o Harrym Kane'ie, dla przykładu.
A Mbappe grałby pod względem miejsca, gdzie operuje, podobnie do Benzemy, który 9-tką był tylko z nazwy, a 80% ofensywy Realu to było lewe skrzydło. Nie zrównuję oczywiście Mbappe i Benzemy 1 do 1, ale też Mbappe to bardziej napastnik, a nie skrzydłowy. Fit taki sobie, ale nie dramatyczny.



