Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 21 lut 2006, 22:50

Smithu pisze:ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol
:lol2:
Szybko znalazło się wytłumaczenie. Arsenal grał antyfutbol :shock: No nieźle :lol: W pierwszej połowie to oni raczej prowadzili grę. To raczej zrozumiałe, że nastawili się na grę z kontry. Mieli więcej okazji w I połowie. Na początku drugiej strzelili bramkę i mogli skupić się na defensywie. To nie koncert życzeń, że mają grać byle do przodu prowadząc na wyjeździe w osłabionym składzie.
Smithu pisze:liga angielska robi sie jeszcze gorsza niz wloska
Hala Madrid & śmieszne stereotypy!


Ogólnie jest fajnie. Real zagrał galaktyczne nic. Od groma błędów. Arsenal był lepszy. Henry'ego zapraszamy do Barcelony. Woodgate długo się nie nagrał. Cicinho dobrze w I połowie. W II gorzej. Oczywiście w obronie grał cały czas słabo. Dobrze, że dograł 90 minut bez drugiej żółtej. Caro nie musiał chyba zdejmować Robsona, ale co mi tam. Ronaldo standardowo. Becks wielkie nic. Gravesen dobrze na początku. Jestem zaskoczony (pozytywnie) wynikiem.

Wróć do „Hiszpania”