Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39200
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Tomusmc » 21 lut 2006, 22:53

yazid^ pisze:Według mnie najlepszym w ekipie Realu był Beckham
Był jakiś inny Beckham na boisku? a może to ja źle widziałem :shock: dwa razy sam na sam i co? piłkę źle przyjął :lol: parę razy dobrze dośrodkował i tyle co pokazał. Arsenal zagrał mądrze i to było kluczem do zwycięstwa. Bramkę strzelił niezawodny Henry i tak Real będzie musiał się męczyć w Londynie. The Gunners są jedną nogą w ćwierćfinale bo mnie cieszy. Lehmann jest cienkim bramkarzem, ale dzisiaj co nie co pokazał. Piękny strzał Robinho zza pola karnego (fakt, że leciał prosto w bramkarza, ale efektownie wyglądało ;) ). Ramos? z meczu na mecz coraz bardziej nie lubię tego zawodnika! Niedość, że chamski to jeszcze ma niziutki poziom gry w piłkę. Nie podoba mi się jego gra i jak narazie nie mam zamiaru zmienić zdania. Real 0 Arsenal 1. Proste ;)
Smithu pisze:ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol
No mi też szkoda Arsenalu bo kurde Real dzisiaj pokazał prawdziwy antyfutbol. Szczególnie Meija czy Ramos. Ronaldo ciągnął się do tej piłki, ale niestety to już nie te kilogramy co kiedyś. Dzisiaj Real przegrał zasłużenie bo grał cienizne i tak ma zostać. Nie lunię takiego głupiego tłumaczenia jakie zastosował Smithu.

Wróć do „Hiszpania”