Ale typie - to są cztery mecze. Gdyby Liverpool i Chelsea były w formie, to by nam zabrali 20 punktów?
Wychodzisz z jakiegoś dziwnego przeświadczenia, że Chelsea i Liverpool mogą być tylko lepsze, a United nie. No ja widzę to nieco inaczej - pierwszy sezon zaczęliśmy katastrofalnie i widać było, że ten zespół z czasem się poprawia. Latem też trener dostał takie transfery, jakich oczekiwał, i ma teraz wszystkie klocki, by złożyć z tego zespół pod siebie. W normalnych warunkach oczekiwać należy progresu, więc to ta Chelsea powinna mieć problem, jak tu dogonić United, który ostatni sezon miał lepszy niż normalny poziom The Blues (znów - takie wyliczenia trzeba brać z dystansem, ale sam zacząłeś rozmowę na takie argumenty).
Nawet jeśli powtórzymy wynik punktowy, a Chelsea i Liverpool się ogarną - to wciąż powinno być wystarczająco do top4. Tylko że to nie jest tak, że wszystko dookoła się rozwija, a United stoi w miejscu, nasze ambicje też sięgają obecnie wyżej niż 75 punktów, bo nie po to wydajesz 500 mln w dwa letnie okna, żeby obawiać się drużyny, która zrobi 70 punktów.



