Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
yazid^
Blanco Perfecto
Posty: 562
Rejestracja: 06 lut 2006, 16:08
Reputacja: 0
Lokalizacja: Pasłęk
Kontakt:

Post autor: yazid^ » 22 lut 2006, 13:03

Co ty pieprzysz becks gowno zagral, jego dosrodkowania byly bardziej smieszne niz grozne, dobry byl jak zwykle cicinho, casillas, ramos, ciekawie zaprezentowal sie mejia, marnie ronalod, bestia, w miare zidane i guti, cienko robson, ale jak tu grac jak gra sie z druzyna prezentujaca antyfutbol, jezeli cos podobnego jutro pokaze chelsea, boje sie o barce liga angielska robi sie jeszcze gorsza niz wloska
Becks gówno zagrał? To jak nazwiesz to, co zaprezentowali inni? Cicinho też zbyt wiele nie pokazał, aktywny i owszem, ale zbyt duża bezmyślność w faulach, podobnie jak Ramos. Obaj mogli dostać czerwone kartki i tylko wyrozumiałość sędziego ich uratowała. Arsenal grał antyfutbol? A to Ci ciekawe...Nie zagrali porywająco, ale też nie było takiej potrzeby, bo Real nic nie zagrał i stał na boisku, więc podopieczni Wengera forsować tempa nie musieli i zagrali bardzo inteligentnie...
Był jakiś inny Beckham na boisku? a może to ja źle widziałem dwa razy sam na sam i co? piłkę źle przyjął parę razy dobrze dośrodkował i tyle co pokazał
Tylko na tle drużyny zagrał bardzo dobrze. Dośrodkowywał, biegał, walczył itd. Zmarnował dwie setki, ale co z tego? On chociaż doszedł do takich pozycji, zresztą przy jednej okazji niemal sam sobie ją wypracował :] Dośrodkowania nie dochodziły do celu, ale przynajmniej próbował i za to dla niego pochwała...Podobnie Mejia, który zaprezentował się poprawnie i bynajmniej mnie swoją postawą nie zaskoczył, bo już od kilku spotkań grał nieźle...

Nie chciałbym, aby ktoś z moich słów odczytał jakieś gloryfikowanie Beckhama, nic z tych rzeczy. Jest to chyba jedyny piłkarz, którego nie darzę sympatią, ale po wczorajszym meczu moje zdanie o nim poprawiło się. To, ze jest schematyczny, nie ma dryblingu wiedzieliśmy od dawna i nic w tej materii się nie zmieniło. Momentami grał wczoraj jak jeździeć bez głowy, fakt, miał ponownie najwięcej strat (20 :shock: ), ale wynikało to z większej aktywności w grze np. w stosunku do Zidane'a i Gutiego, którzy rzadko wdawali się w indywidualne pojedynki, a piłki, które zagrali do przodu można policzyć na palcach jednej ręki.

Wróć do „Hiszpania”