Czasami wydaje się, że coś jest ok, ale w oczach małej grupy niekoniecznie.Delpiero14 pisze: ↑06 sie 2023, 12:07To ja kilka lat temu raz dostałem i w sumie nie wiem do końca za co, bo wydaje mi się, że ani wtedy nikogo nie zastawiłem, ani też nie zablokowałem nikomu przejazdu/wyjazdu z posesji.
Między przejściem z akademików a wydziałem artystycznym był duży parking i takie wąskie schodki, z których w prawdzie nie trzeba było korzystać, ale trzeba było by obejść jakieś 200m po kiepskiej drodze z często dużą ilością kałuż. Na górze schodków było wyznaczone miejsce parkingowe, jedno z wielu, ale zawsze z uporem maniaka stawał tam tylko jeden samochód i co chwila widziałem karnego kutasa na nim. Mi on nie przeszkadzał, bo miejsca było tyle, że spokojnie można było obok niego przejść, nawet z plecakiem. Kiedyś jak między wykładami staliśmy i gadaliśmy w tamtej okolicy dowiedziałem się o co chodzi - po prostu studenci z wydziału do akademików i w drugą stronę chodzą często ze swoim sprzętem i przez ten samochód ni huhu nie dało się przejść, a nie parkował tam nikt inny, bo niemal wszyscy wykładowcy i studenci artystycznego wiedzieli, że to miejsce nigdy nie powinno być wyznaczone do parkowania.



