O kibicowskich pozwól, że ja będę decydowała czy się będę wypowiadać czy nie. O kibolskich nie muszę bo dla mnie to jest nie do ogarnięcia żeby się napierdzelac tak. Stąd też moje słowa. Gościu z Bielska też święty nie był. A z tego co czytam to dość prawdopodobne jest to, że sam się załatwił.
Kibice też jeżdżą na wyjazdy. Nie tylko kibole.



