teskt z 21 lutego.(.....)jednemu z dziennikarzy, zadającemu pytanie po angielsku, który powołał się na informację z jednej z rumuńskich gazet Petrescu odpowiedział z szelmowskim uśmiechem: - Radzę panu czytać mniej rumuńskich gazet i więcej uczyć się angielskiego.
Petrescu nie jest zadowolony z tego, co polskie i rumuńskie media pisały na temat jego pracy w Wiśle, podczas obozu na Cyprze. - Miałem nadzieję, że więcej dziennikarzy będzie pracowało z nami na Cyprze. Nie było ich tam, a pojawiło się wiele spekulacji. Nie podobały mi się pewne rzeczy napisane w gazetach - stwierdził Petrescu.
Trener Wisły został poproszony o odniesienie się do kontrowersyjnego wywiadu, którego udzielił gazecie ProSport. Petrescu przyznał, że powiedział kilka ostrych słów, które wynikały głównie z dymisji Grzegorza Mielcarskiego. Dyrektor sportowy Wisły przez trzy dni nie odbierał telefonów od Petrescu, Rumun nie mógł się skontaktować też z nikim z klubu. - Przez trzy dni była ciężka sytuacja. Na moje słowa wpływ miało odejście Grzegorza Mielcarskiego. Później już byłem w kontakcie z władzami klubu, rozmawiałem też z właścicielem. Byłem bardzo zadowolony ze spotkania z właścicielem. Dziś rownież się z nim spotkam. On bardzo chce osiągać sukcesy. Nie ważne kto zastąpi Grzegorza Mielcarskiego, ja jestem tu po to, by kontynuować pracę, klub chce mi w tym pomóc. Pracujemy z klubem jak drużyna - zapewnił dziś Dan Petrescu.
- W wywiadzie powiedziałem, że są problemy w klubie, ale nie wszystkie słowa były moje - oświadczył trener Wisły, zaprzeczając między innymi iż szanse Wisły na mistrzostwo Polski oceniał w kategoriach cudu. - Teraz nie ma już żadnych problemów, jest wszystko w porządku - zapewniał. - Pracujemy nad wzmocnieniem drużyny. Jest dość późno na pozyskanie dobrych graczy za dobre pieniądze, ale codziennie robimy wszystko, by takich graczy znaleźć. Jestem przekonany że do końca tygodnia pozyskamy dwóch, może nawet trzech zawodników.
Dziś trzydniowe testy z Wisłą rozpocznie Australijczyk Jacob Burnes. Kibiców i dziennikarzy dziwi, że Wisła sprawdza grającego w trzeciej lidze angielskiej 27-letniego obrońcę. Petrescu widzi tą sprawę inaczej: - Gdy był zdrowy grał w Lidze Mistrzow w barwach Leeds, więc ma odpowiednie umiejętności. Później miał problemy ze zdrowiem, dlatego gra w Barnsley. Ciężko w tym momencie oceniać tego zawodnika, dlatego przejdzie on testy. W Rumunii też pytano po co pozyskiwać Australijczyka, a teraz Thwaite ma szansę na grę w Mistrzostwach Świata.
O testowanych na Cyprze Drazenie Milicu i Ciprianie Tanasa, z których klub zrezygnował, Petrescu powiedział: - Nie powiem, że to źli piłkarze, ale nie są oni lepsi od tych, ktorych mamy w składzie. Na dzień dzisiejszy trener Wisły jest pewien składu 3/4 pierwszej jedenastki. - Jestem pewien ośmiu - dziewięciu zawodników, co do kolejnych dwóch - trzech muszę się zastanowić. Ale w 10 dni wiele może się zmienić.
to tka dla tych ktorzy naczytali sie o wielkim chaosie i juz widzieli jak Wisla "tonie"


