sranie w banie. atletico ma sposob... nie ma zadnego sposobu, po prostu to zbieg okolicznosci. to ze atletico sobie radzi, nie ma nic wspolnego z atletico tylko zeszczesciem, tak samo moglaby wygrac jakas inna druzyma, ale akurat pada na atletico. i wszystko.
nie twierdze, ze z barca sie nie da ygrac, da sie. z kazdym sie da, a ti ze akurat madrytowi wychodzi to zwykly przypadek. poza tym, sklad byl mocno okrojony w tym meczu. nie tlumacze sie brakami kadrowymi, bo to rijkaard dal dupy.
w meczu z chelsea az takich brakow nie bedzie, i rijkaard nie bedzie mial mozliwosci zepsucia tego. poza tym, chelsea musi strzelic minimum dwa gole. a to jest ogromny komfort i chyba nie bedziemy przesadnie sie odslaniac.



