Nawet nie niepewny, a ma kontuzję mięśniową. Mija plus minus rok od JK mówiącego, że nie widzi sensu wzmocnień w pomocy, bo przecież mamy już 9 pomocników. Kilka dni później uraczono nas Arturkiem.
Dziś dalej nie ma do końca załatwionej pomocy, a dodatkowo nie mamy obrony. I jest jakaś szansa, że JK myśli, że mamy.



