Nic poważnego z tym Viniciusem podobno, człowiek ma już PTSD przez te wszystkie urazy. Cały plan bajeranta Pereza to Vinicius grający cały sezon od deski do deski trzeci rok z rzędu i może jakoś to będzie - więc śmiesznie jakby w sierpniu się wyłożył.
Trzecie MOTM dla Bellinghama, szkoda, że nie Caicedo, ale i tak nieźle żre.



