no tylko że, już czepiając się tego nieszczęsnego meczu z Fulham, bo to taki idealny przykład, że stawiamy na starych nawet w meczach o nic, to tam grał Fred, o którym już wtedy mówiło się, że jest na wylocie. To nie jest kwestia zgrywania tych graczy, którzy stanowią trzon, tylko faktycznej niechęci do młodzieży. Może mamy biedę, ale taki Mainoo to aż się prosi o jakieś minuty.
A teraz postawienie na Alonso kosztem Fernandeza to raczej znak, że nawet najgorszy ograny piłkarz ma większą szansę niż nieograny młodziak. Mówimy o pozycji nr 3 na lewej obronie i może 2-3 meczach, bo przecież zaraz przerwa na kadry, więc to nie tak, że taki Fernandez musiałby grać jako podstawowy przez pół sezonu. Oczywiście mądrzę się, choć Hiszpana dobrze nie znam, bo nie oglądałem Championship, ale znam Alonso i nie wiem, jak cienki musi być dzieciak, by z takim wrakiem przegrać rywalizację. A tam pojawiają się jeszcze nazwiska typu Bertrand - no najgorzej.
Może ten Tarzan lub Reguillon by mieli sens, ale nie takie dziady.



